Żyjemy w świecie, w którym kobiecość bywa oceniana przez wygląd, sprawność fizyczną i tempo życia. A to sprawia, że kobiety z niepełnosprawnościami często pozostają niewidoczne, ponieważ społeczeństwo rzadko widzi w nich po prostu kobiety.
Wciąż funkcjonuje przekonanie, że niepełnosprawność coś nam „zabiera”, że tracimy niezależność, atrakcyjność, możliwość realizowania się, a nawet kobiecość. Tymczasem kobiecość nie jest cechą ciała ani listą sprawności, tylko są to emocje, doświadczenie, relacje i sposób bycia w świecie. I należy zaznaczyć, że żadna z tych rzeczy nie znika tylko dlatego, że ciało działa inaczej.
Niewidzialne kobiety z niepełnosprawnościami – są ich miliony
W Polsce żyje około 1,6 miliona kobiet z niepełnosprawnościami. A więc oznacza to ponad połowę wszystkich osób z niepełnosprawnością w kraju. Mimo to rzadko pojawiają się w mediach, kampaniach społecznych czy kulturze popularnej w takiej samej konwencji jak inne kobiety.
Jeśli już są obecne, często przedstawia się je jako „waleczne bohaterki”, czy osoby, które trzeba podziwiać za samo istnienie. Znacznie rzadziej pokazuje się je po prostu jako kobiety, które są różnorodne, zwyczajne, silne i zmęczone, piękne i nieidealne; czyli takie, jakie są wszystkie kobiety.
Zapoznaj się także z poradami, jak zadbać o zdrowie kobiecego serca.
Ciało jako temat tabu
Jednym z najtrudniejszych tematów pozostaje ciało kobiety z niepełnosprawnością. Przez lata było ono pomijane, przemilczane albo uważane, że nie pasuje do rozmów o kobiecości. To tak, jakby twierdzić, że brak sprawności odbiera prawo do postrzegania kobiety jako atrakcyjnej, zmysłowej czy pożądanej.
Coraz więcej kobiet mówi dziś wprost, że nie potrzebują „naprawiania”, ale bycia zauważonymi i traktowanymi z szacunkiem – takimi, jakie są.
Nie jest to temat abstrakcyjny. Faktem jest, że dane ONZ pokazują, że aż trzy czwarte kobiet z niepełnosprawnościami na świecie doświadczyło przemocy fizycznej, psychicznej lub ekonomicznej. A jednym z jej źródeł jest dehumanizacja, czyli postrzeganie ciała jako „niepełnego”, „niewłaściwego” albo pozbawionego potrzeb i emocji.
Milczenie wokół seksualności
Szczególnie rzadko mówi się o seksualności kobiet z niepełnosprawnościami. Jest to w dalszym ciągu temat, który uważany jest za niewygodny, zbyt osobisty albo „nieodpowiedni”. Jednak właśnie to milczenie sprawia, że potrzeby, emocje i prawo do bliskości znikają z przestrzeni publicznej.
Jakby nie było, rozmowa o seksualności nie musi być głośna ani prowokacyjna. Co więcej, może być spokojna, oparta na szacunku i empatii. A to dlatego, że kobiecość nie sprowadza się do sprawnego ciała. Tworzą ją relacje i uczucia, a także prawo do decydowania o sobie i do bycia widzianą jako pełna osoba.
Zapoznaj się również z naszym innym artykułem, jak żyć z niedoczynnością tarczycy.
Największą barierą bywa otoczenie
Kobiety z niepełnosprawnościami często podkreślają, że największym ograniczeniem nie jest ich ciało, lecz reakcje otoczenia, gdzie pojawia się współczucie zamiast równości.
Kobiecość nie polega na spełnianiu cudzych oczekiwań. Dla jednej oznacza delikatność, dla innej determinację. Dla jednej makijaż i sukienkę, a dla innej wygodne ubranie i ortezę. Każda z tych wersji jest prawdziwa, bo kobiecość nie jest rolą do odegrania.
Kobiety z niepełnosprawnościami nie potrzebują litości ani stawiania ich na piedestale. Potrzebują równego traktowania, szacunku i obecności w przestrzeni publicznej na tych samych zasadach co inni.
Nie ma jednej kobiecości
Niepełnosprawność nie odbiera kobiecości. Odbierają ją społeczne wyobrażenia, które wymagają od kobiet, aby zawsze były sprawne, idealne i gotowe do działania. Tymczasem każda kobieta – niezależnie od ciała, wieku, choroby czy wyglądu – ma prawo do uznania swojej wartości i do bycia sobą.
Nie istnieje jeden wzór kobiecości, jeden typ ciała ani jedna definicja piękna. Kobiecość nie wymaga sprawności, ale wymaga wolności. Ponadto, to nie kobiety powinny dopasowywać się do wąskich norm, tylko społeczeństwo powinno poszerzyć swoje spojrzenie i zobaczyć rzeczywiste doświadczenia milionów kobiet, które od dawna są jego częścią.


