w

Telemonitoring urządzeń wszczepialnych zwiększa bezpieczeństwo pacjentów

Zdalne monitorowanie pracy wszczepialnych urządzeń kardiologicznych może poprawiać bezpieczeństwo chorych i ułatwiać lekarzom szybsze reagowanie na pojawiające się nieprawidłowości. Aby jednak telemonitoring był skuteczny, potrzebne są odpowiednie procedury, doświadczony personel oraz właściwe przygotowanie pacjenta i jego bliskich.

Czym jest telemonitoring urządzeń wszczepialnych?

Telemonitoring pozwala lekarzom zdalnie obserwować parametry związane z funkcjonowaniem wszczepionego urządzenia oraz pracą serca. Dzięki temu część problemów można zauważyć bez konieczności każdorazowego zgłaszania się pacjenta do poradni. Rozwiązanie to jest szczególnie istotne w przypadku osób wymagających stałego nadzoru kardiologicznego.

W Polsce refundowana opieka telemonitoringowa obejmuje m.in. pacjentów z kardiowerterami-defibrylatorami (ICD) oraz urządzeniami do terapii resynchronizującej z funkcją defibrylacji (CRT-D), jeśli zastosowano je w związku z niewydolnością serca. Z rozwiązania mogą korzystać również osoby przed ukończeniem 18. roku życia posiadające wszczepione urządzenia do elektroterapii.

Nie wystarczy samo urządzenie

Skuteczny telemonitoring wymaga odpowiedniego zaplecza po stronie placówki medycznej. Ośrodek powinien dysponować zarówno infrastrukturą techniczną, jak i personelem posiadającym doświadczenie w leczeniu zaburzeń rytmu serca i obsłudze urządzeń wszczepialnych.

Ma to znaczenie przede wszystkim wtedy, gdy system wykryje nieprawidłowość, która wymaga dalszego postępowania. Może chodzić m.in. o zaburzenia rytmu serca, problemy z elektrodą, wyczerpywanie się baterii urządzenia czy pojawienie się nowych zaburzeń rytmu. W zależności od sytuacji pacjent można skierować na konsultację, do pilnej diagnostyki albo do odpowiedniego ośrodka medycznego.

Wymagania dotyczące doświadczenia ośrodków są uzasadnione. A to dlatego, że placówka nadzorująca telemonitoring powinna być przygotowana nie tylko do odczytania informacji przesłanych przez urządzenie, ale także do podjęcia odpowiedniego leczenia.

A tu dowiesz się, jak dbać o pacjenta, który leży w łóżku.

Telemonitoring nie zastępuje pogotowia

Bardzo ważna jest edukacja pacjentów. Osoba korzystająca z telemonitoringu powinna wiedzieć, jakie są możliwości tej formy opieki, ale także jakie są jej ograniczenia.

Zdalny nadzór nie jest systemem alarmowym przeznaczonym do ratowania pacjenta w nagłym stanie zagrożenia życia. W przypadku gwałtownego pogorszenia samopoczucia, bólu w klatce piersiowej, duszności, omdlenia czy innych objawów wskazujących na stan nagły, nie należy czekać na kontakt z ośrodkiem monitorującym. Konieczne jest natychmiastowe skorzystanie z pomocy ratunkowej.

Rolą telemonitoringu jest wychwytywanie określonych nieprawidłowości i umożliwienie odpowiedniej reakcji personelu. W zależności od sytuacji może ona polegać na teleporadzie, wyznaczeniu terminu konsultacji, skierowaniu pacjenta do szpitala lub zaleceniu kontaktu z lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej.

Możesz też sprawdzić, jak psy pomagają w leczeniu pacjentów.

Pacjent powinien wiedzieć, czego się spodziewać

Istotnym elementem opieki jest jasne określenie zasad działania systemu. Chory powinien wiedzieć, kiedy może spodziewać się kontaktu ze strony personelu i co należy zrobić w przypadku pojawienia się niepokojących objawów.

Odpowiednio zorganizowany telemonitoring urządzeń wszczepialnych może ograniczać konieczność części wizyt kontrolnych. Ponadto, może też zwiększać poczucie bezpieczeństwa i ułatwiać wykrywanie problemów związanych zarówno z urządzeniem, jak i stanem pacjenta.

Doświadczenia polskich ośrodków wskazują, że osoby właściwie przygotowane do korzystania z takiej formy opieki dobrze ją akceptują. Dla wielu pacjentów świadomość, że parametry urządzenia i wybrane informacje dotyczące pracy serca pozostają pod zdalnym nadzorem specjalistów, oznacza większy komfort psychiczny.

Telemonitoring nie zastępuje bezpośredniej opieki lekarskiej ani pomocy w stanach nagłych, ale może być ważnym uzupełnieniem leczenia pacjentów z wszczepialnymi urządzeniami kardiologicznymi. Oczywiście, pod warunkiem, że jest właściwie zorganizowany i że pacjent oraz jego bliscy rozumieją zasady jego działania.

Zgłoś

Co o tym myślisz?

Weteran

Napisane przez Jestesmy.pl

Autor wpisówLata członkostwa

Dodaj komentarz

Lęk separacyjny – kiedy strach przed rozłąką wymaga pomocy?

Wkładki ortopedyczne – jak wpływają na stopę i sposób chodzenia?